Znowu to samo...
Myślałam ,że to tylko na chwilę...
Wszystko zaczęło się początkiem czerwca...
-dziwne sny,
-głupie przewidzenia,
-częste płacze...
Pojechałam na wakacje do brata, odpoczełam od świata i wszystko się uspokoiło...
...potem sanatorium, dużo się działo, nowi ludzie, mało czasu wolnego i nie myślałam...
Teraz wracając do szkoły znowu czuję się źle.
Wracają obawy ,że stanie się coś złego...
...że mi stanie się coś złego.
Boję się wszystkiego, oczywiście nie okazuje tego ,ale każdy budzi we mnie lęk.
Wszyscy mają w sobie coś takiego, co mnie przeraża.
Nawet moja przyjaciółka jest dla mnie inna , staje się coraz bardziej obca...:(
Są takie dni, takie chwile i takie sprawy o których boję się jej powiedzieć.
Są sprawy o których nie wie nikt... :(
Źle mi z tym.
Ostatni sen mnie przeraził, stwierdziłam ,że o tym napisze.
Śniła mi się ta mała dziewczynka co na początku wakacji.
Mała,śliczna, taka bezbronna...
...była sama, płakała...
Postanowiłam ,że jej pomogę.
Ruszyłam w jej stronę i uderzyłam w coś...
Uderzyłam w wielkie lustro...
To ja byłam tą dziewczynką !
Ja byłam sama !
Ja byłam bezbronna i płacząca !
Mną się nikt nie opiekował !
Bardzo się bałam i boję się nadal ,że to będzie miało przełożenie na moje życie :(
Będę tu teraz częściej.
Ide spać, mam dość na dziś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz